Dzisiaj będzie jeszcze raz o Funchal, ale na dwa bardzo kolorowe sposoby! 🎨🌴
Najpierw: Mercado dos Lavradores, czyli targ, który jest absolutnym must-see, jeśli tylko masz go w zasięgu. Nie musisz nic kupować, bo ceny bywają ambitne, ale warto tu zajrzeć, bo to prawdziwa uczta dla oczu! Stosy egzotycznych owoców – świeżych i suszonych, przyprawy, no i cudowne kwiaty🌺🌺 Sekcja rybna? No cóż, ominęłam ją szerokim łukiem, gdyż nie jestem fanką takich widoków. Gdyby to były gotowe dania, na pewno bym się skusiła 😋 Za to zahaczyłam o stoisko z torebkami i pamiątkami – klasyk. Jeśli macie ochotę na wirtualny spacer, sprawdźcie zdjęcia i filmik. Zobaczymy, co Was zachwyci najbardziej!
A teraz karnawał w Funchal 🎉 – czyli idealny finał naszego wyjazdu! Trzy godziny i dwa kilometry parady, muzyki, tańca i podziwiania niesamowitych strojów! To nie był zwykły karnawał – to była eksplozja kolorów i energii. Gdy planowałam trasę i zastanawiałam się, czy w tym roku zahaczyć o Maderę, wpadła mi w oczy informacja o karnawale i od razu wiedziałam, że to nam się musi przydarzyć! Było warto – nawet jeśli następnego dnia miałam tylko trzy godziny snu, bo przecież samolot nie poczeka ✈️😂

























































9 komentarzy. Dodaj komentarz
Pierwsza 😊
Gratulacje, tym bardziej, że pod POMARAŃCZOWYMI kwiatkami😁
Wyjątkowo przyniosły mi szczęście 😁🩷
🩷🩷🌸🩷🩷
🏅😭
Gratulacje! Wciąż na podium😁
Chyba bardziej 🥈😜
Obłędnie 🤩
🤗🌸🌺🌼🎉💃